Wiosenne przeloty ISS – marzec 2020

Wiosenne przeloty ISS należą do najbardziej widowiskowych w całym roku. Sprawia to bajeczna sceneria, na tle której ISS pojawia się znad horyzontu i przeszywa południowo-zachodni nieboskłon. A mianowicie Orion ze swoją Mgławicą (M42) oraz Plejady (M45). Dodatkowo w tym roku zachodnie niebo zdobi również Bogini miłości Wenus, która właśnie znajduje się w swej maksymalnej elongacji (wychyleniu) czyli maksymalnej jasności.

22-03-2020

Bardzo spektakularny przelot. ISS paradoksalnie niczym strzała przeszywa niebiańskiego myśliwego i o przysłowiowy włos przelatuje obok Betelgezy. Orion wraz ze swoją Wielką Mgławicą jest najbardziej rozpoznawalną konstelacją zimowego nieba.

fot: Robert Kazański 22-03-2020

24-03-2020

Tym razem na trajektorii ISS staje Aldebaran najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Byka. Tuż obok wesoło migoczą siostry Plejady i promienieje blaskiem miłości bogini Wenus.

fot: Robert Kazański 24-03-2020

25-03-2020

ISS ponownie gości w Byku jednakże o godzinę wcześniej niż poprzedniego wieczoru, podczas tzw. zmierzchu co potwierdzone jest granatowym kolorem nieboskłonu. Układ niby ten sam ale odbiór zjawiska całkiem inny.

fot: Robert Kazański 25-03-2020

26-03-2020

Tym razem ISS przelatuje dokładnie w połowie odległości pomiędzy Aldebaranem a Plejadami. Zauważalny też jest już ruch Wenus w kierunku Plejad a co to oznacza zobaczymy już za kilka dni 😉

fot: Robert Kazański 26-03-2020

27-03-2020

Kolejny wieczór, kolejne niesamowite wrażenia. Do znanych nam już obrazków z poprzednich dni, dołącza młody Księżyc. Długi czas naświetlania zepsuł nam trochę widok fazy Nowiu Księżyca, jednakże jak się dobrze przyjrzymy zauważymy oświetlony sierp oraz światło popielate pozostałej części Księżyca.

fot: Robert Kazański 27-03-2020

28-03-2020

A miało być tak pięknie, przelot ISS tuż o włos od Księżyca będącego tego wieczoru w Koniunkcji z Wenus na tle Plejad miało być jedną z astronomicznych perełek tego roku. Niestety kapryśna pogoda pokrzyżowała moje plany. Co prawda widać te wszystkie wspaniałe obiekty razem, aczkolwiek chmury i obłoki zrobiły swoje i ostrość obrazka pozostawia wiele do życzenia 🙁

fot: Robert Kazański 28-03-2020

30-03-2020

No i mamy kolejną astronomiczną perełkę. Przecinające się trajektoria ISS i Starlinków. Ten kosmiczny ewenement zasługiwał na odrębny artykuł.

31-03-2020

Mamy ostatni dzień marca, ostatnie szanse na uwiecznienie najpiękniejszych wiosennych przelotów ISS. Oczywiście pogoda pokazuje kto tu rządzi i kto tak na prawdę rozdaje karty. Jednakże na pocieszenie pomiędzy chmurkami udało mi się zarejestrować ostatni marcowy ślad ISS 🙂

fot: Robert Kazański 31-03-2020

Na podstawie powyższych materiałów śmiało potwierdzam uprzednio założoną tezę. Wiosenne przeloty ISS są najbardziej spektakularnymi widowiskami tego typu w całym roku. Już tęsknię za kolejną wiosną!

Całość materiałów zebrana w jednym filmie:

ISS kontra Starlink 30-03-2020

Przedostatniego dnia marca 2020 kalendarz astronomiczny zafundował nam spektakularne widowisko – ISS kontra Starlink. Otóż trajektoria ISS (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna) przecinała się z trajektorią Starlink-ów (kosmiczny pociąg od SpaceX Elona Muska).

ISS kontra Starlink – starcie kosmicznych, orbitalnych tytanów. ISS gigant wśród wszystkich obiektów na orbicie kontra Starlinki, które rozmiarem może nie grzeszą ale projekt kosmicznego Internetu nie ma sobie równych.

Oczywiście nie mogłem sobie odmówić tego widowiska, zwłaszcza że setki razy obserwowałem ISS, dziesiątki razy Starlinki, ale nigdy razem w jednym kadrze.

Tak więc przyszykowałem statyw, uzbroiłem go w EOS-a tryb manual wg: f/4; 5s; ISO1600; 18mm, no i zaczynamy strzelanie.

fot: Robert Kazański 30-03-2020

Efekty obserwacji przerosły moje oczekiwania. Na 5-sekundowym wycinku czasoprzestrzeni uwieczniłem ISS przecinający trajektorię Starlink-ów, które to z kolei przeszywały centralnie rogalik młodego Księżyca. Widoki i wrażenia bezcenne.

Jak już ISS znikło z pola widzenia dokonałem kosmetyki kadru, co zaowocowało równie ciekawym obrazkiem:

fot: Robert Kazański 30-03-2020

Tak jakby księżyc strzelał Starlink-ami do hipotetycznych potencjalnych asteroidsów. Ci, którzy pamiętają Atari, wiedzą o co chodzi 😉 stary poczciwy „Asteroids” (łezka się w oku kręci).

A tak wygląda zanimowana całość materiału:

Kilka nowych smardzówek 29-03-2020

Dzisiaj weryfikacja trzeciej naparstniczkowej miejscówki i skucha, nic, zero, miejscówka już drugi rok nie owocuje. Tak więc szybko przeprawiłem się przez bobrowisko do drugiej miejscówki, gdzie zataczając kolejne kółka o coraz to większej średnicy znalazłem kilka nowych smardzówek:

fot: Robert Kazański 29-03-2020
fot: Robert Kazański 29-03-2020

Każda kolejna ładniejsza od poprzedniej, ta na przykład w kształcie różyczki:

fot: Robert Kazański 29-03-2020

Jednak najbardziej urzekła mnie ta nieszczęsna już połowicznie skonsumowana:

fot: Robert Kazański 29-03-2020

A na bobrowisku prawdziwy exodus młodych grabów, bobry pracują na pełnych obrotach na 3 zmiany 😉

fot: Robert Kazański 29-03-2020

A woda na bobrowisku pokryła się grubą warstwą żabiego kawioru 😉

fot: Robert Kazański 29-03-2020

Żeby nie globalna fatalna sytuacja ludzkości to można by było powiedzieć sielanka. Dla uwięzionych w miejskich murach przygotowałem tradycyjnie bonus, abyście również mogli poobcować z czeszkami:

Łoś i smardzówki 26-03-2020

Pomimo bardzo rozległej dobowej amplitudy temperatur przez ostatnich kilka dni (-10 noc +10 dzień) postanowiłem sprawdzić kolejną ze znanych mi naparstniczkowych miejscówek.

Po około 200 metrach od wejściach drogę przecięły mi 2 łosie z czego tylko 1 pozwolił mi się sfotografować i to też z tej mniej kulturalnej strony tzn. pokazał mi, że ma mnie gdzieś 😉

fot: Robert Kazański 26-03-2020

Po takim powitaniu wiedziałem, że będzie dobrze. Druga z moich miejscówek mnie nie zawiodła. Bez szczególnego wysiłku (z pozycji wyprostowanej) moje wyposzczone oczy wypatrzyły kilka fajnych czeszek.

fot: Robert Kazański 26-03-2020

Niektóre już obgryzione i wysuszone, niektóre smagnięte mrozem a niektóre młodziutkie, świeżutkie tak jakby przed chwilą wyskoczyły spod cieplutkiej ściółki:

fot: Robert Kazański 26-03-2020
fot: Robert Kazański 26-03-2020

Widoki i wrażenia nie do opisania, aczkolwiek las przez te wszystkie piękne obrazki głośno krzyczy WODY.

Na osłodę czarka austriacka 22-03-2020

A miało być tak pięknie, miałem przebierać w pięknych czeszkach, zachwycać się i robić sesje zdjęciowe… , a wyszło jak zawsze. Zbliżając się do miejscówki zauważyłem z daleka nienaturalnie uformowaną ściółkę tzn. wywróconą do góry nogami. Rozczarowanie, stan populacji 0 szt., zniknęła nawet ta jedna jedyna ślicznotka z piątku najprawdopodobniej w kłach dzikiej bestii. Szkoda bo taka młoda ale z drugiej strony paradoksalnie cieszę się, że jeszcze są dzikie bestie.

Wracając trafiłem na osłodę mrożone czarki austriackie, w tym te z dziwnym pomarańczowym pigmentem:

fot: Robert Kazański 22-03-2020
fot: Robert Kazański 22-03-2020

A pozachwycałem się słonecznym krajobrazem skutego lodem bobrowiska:

fot: Robert Kazański 22-03-2020
fot: Robert Kazański 22-03-2020